Polecam Film
Wiadomości: BOX OFFICE ŚWIAT: Nareszcie. Avengers: Koniec gry pokonał Avatara w walce o pierwsze miejsce | Polecam Film

BOX OFFICE ŚWIAT: Nareszcie. "Avengers: Koniec gry" pokonał "Avatara" w walce o pierwsze miejsce

BOX OFFICE ŚWIAT: Nareszcie. "Avengers: Koniec gry" pokonał "Avatara" w walce o pierwsze miejsce
boxoffice  |  22 Lipiec 2019 o 08:15  |  
komentarze: (0)
  |  
7.5 (2)
Po długiej batalii film "Avengers: Koniec gry" wskoczył na pierwsze miejsce w światowym rankingu wpływów wszech czasów pokonując minimalnie dotychczasowego lidera film "Avatar 2". Ale nie było łatwo...



Zaczęło się z mocnym przytupem. Czwarta część "Avengersów" miała bardzo mocne otwarcie zarówno w USA gdzie zdobyli rekordowe 357 milionów dolarów (bijąc rekord otwarcia w USA o 100 milionów USD), jak i poza granicami Stanów osiągając niebotyczne 866 milionów zielonych. Łącznie weekend otwarcia przyniósł 1,224 miliarda dolarów wpływów.

Drugi tydzień również przyniósł "Avengersom" rekordowe wpływy. W USA było to 147 milionów dolarów, poza granicami wynik na poziomie niespełna 300 milionów $ dawał niemal pewność, że film pokona "Avatara" bardzo szybko. Niestety. Przełomem był trzeci tydzień, w którym stwierdzono zauważalne spadki frekwencyjne. Ta sytuacja zaniepokoiła twórców filmu braci Russo. Postanowili wprowadzić do kin dodatkową wersję filmu rozszerzoną o fragmenty wycięte podczas montażu pierwotnej wersji "Avengers: Koniec gry" .



Pod koniec czerwca dłuższa część filmu została wprowadzona do amerykańskich i wielu światowych kin. Ten zabieg miał na celu zniwelowania ponad 110 milionowej straty do "Avatara" w rankingu wpływów wszech czasów na świecie. I pomogło...

Dziś po 12 weekendzie (87 dniach) na wielkim ekranie film "Avengers: Koniec gry" przeskoczył dotychczasowego lidera film "Avatar 2", który przez 10 lat nie miał sobie równych z wynikiem 2789,7 milionów dolarów (na ten wynik pracował aż 238 dni). "Avengersi" osiągnęli wynik 2790,2 milionów zielonych i nie wykluczone, że jeszcze poprawią ten wynik.

Czy na nowego lidera znów będziemy czekać 10 lat? Zobaczymy...
Komentarze: (0)  Rozwiń by komentować


Nikt jeszcze nie dodał komentarzy.
Bądź pierwszy - wpisz komentarz.